Showing posts with label GIY. Show all posts
Showing posts with label GIY. Show all posts

Tulipany

Wednesday, April 29, 2015


Kto ich nie kocha? Są piękne, szczególnie wiosną kiedy współgrają z budzącą się za oknem przyrodą. Ja najbardziej lubię te pełne, uwielbiam po prostu kwiaty, które mają dużo płatków czyli jaskry, piwonie, goździki, eustomy, niektóre odmiany róż.

Tulipany rosną w naszym ogrodzie już drugi sezon, a jak to ze świeżymi kwiatami bywa, szybko przekwitają więc bardzo często mając je w domu, po prostu staram się uchwycić je na zdjęciach. I tak stopniowo w ostatnich dniach pstrykałam w miarę ich przekwitania i nowych dostaw z ogrodu. Trochę się tego nazbierało, wybrałam te, które najbardziej przypadły mi do gustu.

Jak widać można je trzymać nie tylko w wazonach, ale w butelkach, donicach lub innych naczyniach, jakie mamy w zasięgu ręki.






Cebulki kupiliśmy jako mix, więc ilość poszczególnych kolorów i odmian była dla nas zagadką. Oczywiście najwięcej jest żółtych i czerwonych, a to zdecydowanie nie moje kolory, ale lubię je kiedy są jeszcze zielone w pączkach ;)





Żółte początkowo poszły do sypialni, ale po dwóch dniach zachciało mi się ich jeszcze w łazience i przeniosłam a co ;)






A tak wyglądają w ogrodzie, jeszcze sporo ich tutaj zostało.






A jak jest u Was? Czy sadzicie kwiaty na rabatach i potem zrywacie je do domu? Może macie jakieś sprawdzone odmiany, rodzaje. Ja chciałabym na pewno wypróbować kiedyś piwonie.

Gdyby ktoś z Was zapomniał to przypominam, że na blogu w zakładce second hand można upolować coś z mojej wyprzedaży. A osoby planujące zakup kamienia dekoracyjnego polecam do przeczytania post o Loft Brick - mam dość fajne rabaty dla moich Czytelników ;)

Udanego długiego weekendu!
Pozdrawiam ciepło
Iza


GIY i piękne krzaczory

Sunday, March 30, 2014



Dziewczyny! co tu dużo mówić, jesteście naprawdę wspaniałe i bardzo dziękuję Wam za tyle miłych słów odnośnie kuchni oraz wywiadu u Lou, rumieniłam się coraz bardziej z każdym kolejnym komentarzem!

 ♥♥♥

Dzisiaj postaram się za to pisać mało, a pokazać dużo zdjęć :)

Krzaczory, dużo ich u mnie ostatnio, a to znowu dzięki mojej kochanej mamusi! Przynosi mi świeże dostawy i to coraz piękniejsze! Tym razem wylądowały w wiaderku i dobrze im tam :)




W jednym z ostatnich postów jedna z Was pisała o tym, że posiałam owies. Otóż to nie był prawdziwy tylko sztuczny, ale niezmiernie się cieszę, że o tym napisałaś Moja Droga, bo popędziłam do sklepu i kupiłam, czeka sobie cierpliwie, w tym tygodniu może posadzę, żeby był w sam raz na Święta!

Za to rzeżucha, ta to dopiero wystrzeliła, śmierdzi w całym domu ale jak pięknie wygląda!






Butli też się kilka gałązek dostało, teraz dopiero się kolorki zgrywają!


















A Wy jak tam sadzicie coś? Macie może jakieś sposoby na smrodzik unoszący się z rzeżuchy ;)? 

Ja na pewno posadzę owies i bazylię, może jeszcze rzeżuchę. 

W ogrodzie mama już szaleje na całego (jak wiecie ze mnie marna ogrodniczka), tulipany już wszystkie pokazały listki, niebawem pewnie poznamy ich kolory (kupione jako mix). Pierwsze nasionka też wylądowały w ziemi, w tym roku postaram się pokazać Wam nasz warzywnik.

A tymczasem pozdrawiam Was ciepło i do miłego Kochane!
Iza
 

Followers

Popular Posts