Showing posts with label tekstylia. Show all posts
Showing posts with label tekstylia. Show all posts

LEN i drobne DIY

Wednesday, February 4, 2015


O mojej miłości do lnu chyba jeszcze Wam nie pisałam. Mam swoje upatrzone rzeczy, które chciałabym kiedyś kupić (pościel, zasłony), ale na razie nie robię tego głównie ze względu na cenę. Mam też już dość pokaźną kolekcję tekstyliów zakupionych głównie na wyprzedażach w HM Home i kiedyś z pewnością je pokażę w moich aranżacjach. Zawsze obowiązkowo mam w domu len kupiony na metry w kolorze naturalnym i szarym (ja akurat kupuję w Ikea).

Jak zapewne pamiętacie, nie szyję jeszcze na maszynie, bo najzwyczajniej nie potrafię, ale myślę, że to tylko kwestia czasu i kiedyś pewnie się do tego zmuszę, a tymczasem szyję małe rzeczy ręcznie np. zawieszki i wykorzystauję len do dekoracji lub metamorfozy jakiś przedmiotów.

Tak właśnie było w grudniu, ale z uwagi na to, że ten miesiąc był szalony i miałam wtedy mnóstwo różnych projektów do wykonania, nie udało mi się opowiedzieć bardziej szczegółowo o tych przeróbkach. Dzisiaj chciałbym Wam o tym napisać.



Ta wielka blaszana donica przywędrowała tak za trzecim może czwartym podejściem w sklepie, nie mówiąc o oglądaniu jej w sieci. Nie mogłam się zdecydować do czasu aż wpadłam na pomysł drobnej przeróbki. 

Tutaj muszę jeszcze podzielić się z Wami moim sposobem na len. Otóż len najlepiej i najbardziej oryginalnie i klimatycznie wygląda pomięty, surowy, niedbały, więc przed użyciem wycinam kształt dekoracji a potem płukam pod wodą i wykręcam, a na koniec suszę i gotowe.

Napis został po prostu wykonany czarnym markerem (mogłam się bardziej postarać, wiem), a potem przykleiłam tą wielką etykietę klejem typu "Magic".

W ten sposób zwykła blaszana donica - balia zyskała oryginalnego charakteru, jest moja i wyjątkowa.





Z zamiarem przeróbki lampy nosiłam się już od dawna, ale ciągle coś mnie blokowało. Zabrałam się jednak pewnej soboty i udało się chociaż muszę przyznać, że wizualnie jak dla mnie jest lepiej niż w wersji poprzedniej, gdyż ta lampa po prostu już tutaj nie pasuje, ale jeśli chodzi o walory użytkowe to nie jest to najlepsze rozwiązanie. Lampa świeci "do góry" czyli po założeniu "ubranka" lnianego jest niestety ciemno. Na szczęscie w tym pomieszczeniu światło nie musi być mocne. Mimo to jednak chciałabym docelowo tą lampę po prostu zmienić :)





A na koniec lniane zawieszki - gwiazdki, które szyłam w związku z akcją Santa Blogger Muszę przyznać, że nie było to lekkie zadanie. Len jak wiadomo dość intensywnie się snuje, a że zawieszki małych rozmiarów to jednak było z tym trochę zabawy. 







A czy Wy też kochacie len? Jak go wykorzystujecie w swoich domach? Czy też lubicie wykonywać lniane dekoracje?

Na koniec chciałabym tylko przypomnieć o konkursie i głosowaniu, nie chcę Was za bardzo tym tematem zamęczać, ale nie ukrywam też, że z pewnością trochę zaprząta on moją głowę przez te kilka dni aż do zakończenia głosowania czyli do 10 lutego do godziny 12:00 ;)

Dziękuję za oddane już głosy (obecnie na 302 zgłoszone blogi w mojej kategorii, jestem na 56 pozycji, więc do 10tki mi z pewnością daleko ;)), ale głosowanie nadal trwa, więc będę oczywiście wdzięczna jeśli zdecydujecie się mnie wesprzeć porzez Wasze głosy lub po prostu udostępnianie tej informacji na Waszych profilach FB czy wśród znajomych. O tym dlaczego zdecydowałam się wziąć udział możecie przeczytać w poprzednim poście.

Iza




GRUBE SPLOTY

Monday, January 5, 2015


Nie wiem jak Wy Moi Mili, ale ja w zimie uwielbiam otaczać się wszystkim, co jest wykonane z mięsistych lub wełnianych tkanin i włóczek o grubym splocie. Gwarantuję, że nie przejdę obojętnie koło takich okazów. Niektóre są ze mną nawet w lecie ;)

Poprzedni post był o dzierganych pufach, a dzisiaj kontynuacja tematu grubych splotów tylko w nieco szerszym wydaniu.

Już drugi sezon zabieram się za powrót do szydełka i drutów, niestety z marnym skutkiem, ale jestem przekonana, że kiedyś to nastąpi i będę wtedy bardzo szczęśliwa. Poczyniłam już nawet pewne przygotowania i wiem, gdzie mogę kupić duże szydełka, drewniane druty, sznurek czy Bobbiny. Oglądałam nawet tutoriale, wciąż za mało, moc urzędowa i już. To tak, jak z maszyną, której po prostu sie boję i wciąż szyję ręcznie, na szczęście małe przedmioty. Wiem, że kiedyś się do niej przekonam i to mi na razie wystarcza.

 


Jak widać moje zamiłowanie do grubych splotów nie ogranicza się tylko do dekoracji wnętrz ale również przenosi się na styl ubioru. Czy widzicie te kolory? ... U mnie to idzie ze sobą w parze czyli styl we wnętrzu współgra z tym co lubię nosić, co mi się podoba, w czym czuję się dobrze.



Kremowy pled Ursula już na pewno znacie z wielu moich zdjęć oraz z innych blogów, magazynów wnętrzarskich, swoją drogą czekam z niecierpliwością, kiedy w końcu Ikea zacznie produkować Ursulę w kolorze szarym??? Ja z powodzeniem mogłabym mieć tych pledów kilka i zapewniam, że znalazłabym dla nich zastosowanie ;)

Kremowa poducha jest z Westwing, zakupiona na wiosnę, ale ta grafitowa to najnowszy nabytek z HM Home, gdzie obecnie wielka wyprzedaż (pisałam Wam o tym w poprzednim poście).



Widziałam też podobne szare kapcioszki z wystającym futerkiem, przepiękne, ale niestety nie trafiłam rozmiaru. Poluję na takie już drugi rok i w końcu już je nawet miałam w ręku, ale odłożyłam na chwilę i zajęłam się czymś innym po czym ktoś zwinął mi je sprzed nosa ;)






Jeśli chodzi o skład to najbardziej uwielbiam 100% bawełnę, bo przekonałam się już lata temu, że najlepiej się nosi i używa, ale niestety niewiele jest tego typu rzeczy wykonanych z bawełny. Bardzo dobre są również mieszanki z kaszmirem lub wełną. Realia są takie, że większość produktów jest obecnie z akrylu, którego nie lubię ale czasami też go kupuję zwłaszcza jeśli coś wygląda naprawdę solidnie, wtedy decyduję się na zakup, bo inaczej szukałabym idealnych rzeczy całymi latami ;)




Ta czapka to mój odzieżowy najnowszy nabytek, ogromnie mi się podoba, do tego stopnia, że kupiłam ja pomimo tego, że jest z kolekcji męskiej. Na szczęście podobno nie ja jedna, bo przeprowadziłam krótką rozmowę z Panią w sklepie i to pomogło mi podjąć decyzję ;)











A jak jest z Wami? Też lubicie takie sploty? Ciekawa jestem czy Wasz styl ubioru jest podobny do tego co lubicie we wnętrzach chociażby pod względem kolorów czy może wręcz przeciwnie, jest całkiem odmienny ...

Pozdrawiam ciepło!
Iza



Tekstylia w kolorach ziemi

Thursday, July 17, 2014


I znowu salon ... zauważyłam, że najwięcej dzieje się właśnie tutaj. Dobrze, że chociaż altana jeszcze wciąż na tapecie, bo byłoby naprawdę nudno ...

Tekstylia w kolorach ziemi, drewno i ocynk to moje zdecydowanie najbardziej ulubione materiały. Poprzedni post był blaszany, a dzisiaj będzie tekstylny.

Kupując wszelakiego rodzaju tekstylia wcale nie używam ich od razu, często trzymam je jakiś czas, aż "nabiorą mocy urzędowej". Wiele razy zdarza się tak, że coś z nich przerabiam albo szyję.

Na zdjęciach poniżej nowe poszewki oraz bieżnik.








 Fouta - można używać jako ręcznik, narzuta, obrus, bieżnik, jak komu pasuje. To 100% bawełna, świetna sprawa. Teraz, kiedy już wiem jak wygląda i jak się sprawdza, z pewnością będę jeszcze kupować jak tylko nadarzy się taka okazja.









Witrynka doczekała się w końcu zmiany i zamiast firanki pojawił się materiał w prążki. Zdecydowanie lepiej pasuje do całości.
 A skąd go mam? Kiedyś przy okazji w wielkich koszach w jednym z moich ulubionych sklepów wypatrzyłam świetne materiały: w biało-szare prążki, w szare grochy, w czarne napisy. Ceny były naprawdę bardzo atrakcyjne, okazało się, że to wielkie poszewki na poduszki.
Chwilę się zastanawiałam, nie powiem, bo nie byłam pewna czy dam radę coś z tego wymyśleć, ale potem drapnęłam wszystko co było w fajne wzory i właśnie wykorzystałam jedną z nich ;)




Wyobraźcie sobie, że ta narzuta w pasy jest z Biedrony!




Ciekawa jestem jak to jest u Was - kupujecie tekstylia "na zapas" z myślą, że kiedyś na pewno Wam się do czegoś przydadzą? Bo ja jestem takim chomikiem i zarówno materiały, jak i wszelakiego rodzaju tasiemki czy ozdoby kupuję na tzw. "zaś", ale za to potem jak trzeba komuś zrobić miły prezent czy kartkę albo zapakować ładnie prezent to mam jak znalazł.

Pozdrawiam ciepło!
Iza
 

Followers

Popular Posts